FANCY


Niezapomniane chwile


  Powrót do spisu opowiadań 

Ocal swoje życie, uchroń się od HIV i AIDS
 www.aids.gov.pl


Niewierna żona

Gdy sie pobieralismy Jola miala 19 lat, ja bylem o 5 lat od niej starszy. Jedynym powodem naszego malzenstwa byla milosc, chociaz oboje bardzo pragnelismy dziecka. Przed slubem bylismy ze soba przez rok, cala jej czwarta klase ogólniaka. Kochalismy sie prawie codziennie, gdyz ja mialem juz swoje mieszkanie. Zanim jednak poznalismy sie, ja bylem cnotliwy, natomiast Jola chodzila trzy lata z chlopakiem (jej rówiesnikiem) i w pierwszej klasie liceum pokochali sie po raz pierwszy, a potem bawili sie ze soba, gdy tylko mieli do tego okazje. Oczywiscie, Jola opowiedziala mi wszystko o sobie, a ja tym bardziej nie mialem do niej zadnych pretensji, gdyz najzwyczajniej w swiecie odbilem ja Karolowi.
Przez 10 lat naszego malzenstwa bywalo raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy jej nie zdradzilem. Zaczalem jednak dostrzegac, iz stajemy sie dla siebie coraz mniej atrakcyjni. Jola, która urodzila dwójke dzieci, byla bardzo atrakcyjna, jej duze, jedrne piersi, zakonczone brazowymi brodawkami przyprawialy mnie zawsze o wielki wzwód. Jej zaokraglony brzuszek, taki puszysty, miekki z napieta, jedwabista skóra wprowadzal mnie w twardnienie jader. Jej masywne, pelne, gorace uda – gdy widzialem jej calkiem obnazone lub obciagniete bialymi, czarnymi czy cielistymi rajstopami – pobudzaly moje wnetrznosci, totez gdy w danym dniu nie kochalismy sie, musialem ruszac samotnie, myslac jednak o mojej malzonce. Jola nosila zwyczajna bielizne, staniki biale lub czarne, koronkowe, bardziej lub mniej cienkie, majteczki bawelniane, mniejsze lub wieksze. Nigdy jednak nie czynila zakupów specjalnie w celach powiekszenia mojego nastroju wieczorowo-nocnego. Lubilem wlasnie taka normalnosc, wiec to mi w zupelnosci wystarczalo. Podziwialem ja calkiem obnazona, ubrana tylko w majtki, opinajace ciasno jej kragle i pulchne posladki, w stanik, w spódniczke itp.
Ja tez, mimo 34 lat, bylem jeszcze mezczyzna w pelni sil erotycznych. Jednak czegos nam najwyrazniej brakowalo. Mimo ze potrafilismy zaspokajac wszystkie swoje pragnienia, piescilismy sie i kochalismy na tysiace sposobów, to jednak nasze zblizenia byly juz jakies mniej swieze niz dawniej, konczyly sie znacznie mniej rozkosznie niz wczesniej. W sumie coraz rzadziej kochalismy sie, coraz rzadziej nasze ciala laczyly sie w rozkosznych objeciach.
Czasami, dla urozmaicenia, opowiadala mi swoje przezycia erotyczne, jakich doznala z Karolem przed naszym poznaniem. Poprosilem ja o to kilka lat po slubie. To nas jakis czas zajmowalo tak bardzo, ze kochalismy sie kazdej nocy po dwa, trzy razy, przezywajac chwile najwyzszej rozkoszy. Bawilismy sie czasami przy filmach pornograficznych, lezac po puszystym dywanie przed telewizorem. Kleczala wtedy najczesciej, patrzac w ekran, a ja wsuwalem w jej rozwarta i wilgotna szpareczke swój naprezony i gruby czlonek. Przebiegaly nas dreszcze wielkiej ekstazy, poniewaz w akcie milosnym bralo udzial az piec zmyslów: wzrok, dotyk, smak, sluch i wech, a przy tym byla t – najbardziej ekscytujaca – nowosc, tj. nagie kobiety i nadzy mezczyzni w szalonej rozpuscie. Joleczka lubila takze patrzec na mnie, gdy sie onanizuje przy takim filmie, przy zdjeciach z gazet pornograficznych, przy fotkach w internecie. Wsuwala sobie wówczas dlon miedzy uda lub masowala guziczek rozkoszy i wtedy przezywala wielka rozkosz, która na zewnatrz przejawiala sie glosnym krzykiem oraz dreszczami pojawiajacymi sie na calym ciele.
Czas plynal, nasze dzieci stawaly sie coraz wieksze: Jasio mial 9 lat, a Martynka 6 lat. I wtedy spotkalem na ulicy Karola. Owszem, widywalismy sie wczesniej, ale rzadko, bo najpierw on studiowal w innym miescie, pózniej gdzies tam pracowal i dopiero od roku znów wszyscy mieszkalismy na jednym osiedlu. Karol poprosil mnie o chwilke rozmowy, a gdy znalezlismy sie w malej kawiarence, powiedzial, ze spotkal sie kiedys z Jola, ze rozmawiali. Nic o tym nie wiedzialem. Dodal, ze pózniej czasami rozmawiali przez telefon. Tez nic o tym nie widzialem. Na koniec powiedzial, ze Jola zaproponowala mu spotkanie, zeby mogli sobie pogadac. Zapytalem go wtedy, co zamierza uczynic, a on wyjasnil, ze nie chce postepowac tak jak ja niegdys, wiec mi o tym mówi. A poza tym sam jest zonaty, ma dziecko i nie zamierza cudzolozyc. Z jego slów jednak zrozumialem, ze pragnalby spotkac sie z Jola, aby ujrzec ja nago. Powiedzial mi wprost, ze nigdy z zadna kobieta nie bylo mu tak dobrze jak wlasnie z Jola. Wtedy postanowilem stworzyc wielka zabawe, i gdy zaznajomilem go o swoich planach, zgodzil sie ochoczo.
Pewnego wieczora rozmawialismy sobie milo z Joleczka, wypilismy po dwa kieliszki wina, a pózniej tulilismy sie do siebie lagodnie. Calowalem ja, masowalem sterczace suteczki przez material staniczka i cienkiej, przeswitujacej bluzeczki, w której chodzila po domu, gdy bylismy tylko w rodzinnym gronie, az doprowadzilem ja do wielkiej ochoty na milosc malzenska. Wtedy zaproponowalem pewna nowosc, a pomysl jej sie spodobal. Zgodzila sie polozyc tylko w staniczku i majteczkach (miala akurat na sobie czarny koronkowy biustonosz i czarne pelne majteczki bawelniane) na rozlozonej kanapie, a ja przywiazalem jej rece krawatami do rury kaloryfera a rozszerzone nogi do poreczy kanapy. Robilem to bardzo delikatnie. Krawaty zawiazalem wokól nadgarstków, tak ze miala rece lekko wyciagniete do góry, a na dole obwiazalem dwa wokól kostek, wiec miala nogi lekko naciagniete. Jej cialo stalo sie na skutek tych zabiegów bardzo napiete, rozciagniete, brzuszek znacznie sie zmniejszyl, a piersi sterczaly mocno w góre, mimo iz byly duze i zazwyczaj rozlewaly sie na boki. Moje dzialania bardzo podobaly sie Joli, bardzo ja podniecaly, widzialem po jej twarzy, ze jest bliska ekstazy. Zarówno stanik, jak i majteczki staly sie jakies ciasne, mocno opinaly biust i lono, gumka wpila sie pod brzuszkiem, a krocze znacznie sie zmniejszylo, wiec widzialem jej bujne owlosienie szparki. Patrzyla na mnie coraz bardziej metnymi oczyma, ale przeciez najciekawsze chwile mialy dopiero nadejsc. Ruszyc sie na pewno nie mogla, a przeciez o to mi wlasnie chodzilo.
Zawiazalem jej oczy puszystym, granatowym szalikiem, sprawdzajac dokladnie, czy nic nie widzi. Nie protestowala, poddawala jedynie usta do calowania, wiec lizalem jej soczyste wargi, przesuwajac czubkiem jezyczka po jej lsniaco bialych zabkach, wsuwajac go do wilgotnego wnetrza, bawiac sie wreszcie z jej jezyczkiem, polykajac przesylana przez nia slinke. Nie dotykalem jednak jej ciala, mimo ze dostrzeglem przed samym zaciemnieniem oczu wyraz blagalny, abym piescil jej widoczne przez czarny material stanika suteczki. Uwielbiala to, na jej ciele pojawialy sie wówczas dreszcze rozkoszy i...
Gdy lezala juz taka gotowa do zlozenia niesamowitej ofiary, wlaczylem dosc glosno muzyke, a nastepnie podszedlem do drzwi wejsciowych, otworzylem je i wpuscilem do srodka Karola, który znal mój plan. Mialo sie stac to, czego moja zona sama chciala, ale w nieco zmienionej wersji. Mezczyzna stanal nad lózkiem, na którym rozciagnieta byla moja zona, a jego pierwsza dziewczyna. Ja usiadlem w fotelu w cieniu, lózko zas bylo oswietlone lampka nocna.
- Gdzie jestes? - szepnela cicho, a w jej glosie mozna bylo wyczuc szalone podniecenie.
Karol patrzyl wielkimi oczyma na jej rozpostarte cialo. Po jej slowach przysiadl na brzezku lózka, spojrzal na mnie, ale ja nie reagowalem. Poczulem tak wielkie podniecenie, ze o malo wszystko ze mnie nie wytrysnelo. Polozyl prawa dlon delikatnie na jej lydce powyzej kostki. Drgnela, gdyz jej cialo przebiegl dreszcz. Ale nie byla w stanie nawet przez ulamek sekundy domyslac sie, iz dotknal ja dawny kochanek. Ciekaw bylem, czy w koncu sie zorientuje, ze to nie moje dlonie pieszcza jej napiete cialo. Wolno muskal czubkami palców jej lydke, a ona lekko sie poprawila. patrzyl na jej brzuch, piersi, uda, objezdzal cala jej postac w jedna strone i z powrotem.
- Dlaczego sie nie rozbierasz? – zapytala.
Karol milczal, przesuwajac caly czas bardzo delikatnie palce prawej dloni wzdluz lydki, az do kolana i wyzej, po napietym udzie. Jola poruszyla noga, ale on przesuwal palce dalej, wyzej, az pod same majteczki. Nie dotknal jednak krocza, zawrócil, kladac teraz dlon na drugiej lydce. Przesuwal wolno, lekko uciskal, badajac pulchnosc uda mojej zony. Teraz juz jednak nie palcami, ale cala dlonia glaskal udo, a nastepnie zacisnal na nim palce. Chyba ja zabolalo, bo lekko jeknela. Ukleknal na lózku i nachylil sie nad jej bosymi, maly stópkami, które powyzej kostek przewiazane byly krawatami. Zaczal lekko na nie chuchac cieplym oddechem, a nastepnie dotykac czubkiem jezyka, najpierw od spodu, pózniej palce i po wierzchu. Joleczka nie spodziewala sie czegos takiego.
- Co to za nowosc? – jeknela zdziwiona.
Karol milczal, ale coraz wyrazniej i mocniej przesuwal swój wilgotny jezyk po stopach mojej zniewolonej zony. Byl pomiedzy jej udami, widzial wiec jej namietne i poddane cialo wzdluz, widzial krocze z bujnym owlosieniem, schowane pod czarne majtki, widzial lekko zaokraglony brzuszek, duze piersi opiete w czarny, koronkowy biustonosz. Zajal sie jednak stopami. Gdy Jola zaczela drgac od dotyków jezyka, wsunal do ust jej duzy palec. Zaczal go ssac, a kobieta zaczela jeczec cichutko. Takiej jej jeszcze nie widzialem i nie slyszalem.
Nigdy nie próbowalem ssac palca od stopy mojej zony, a widac sprawialo jej to wielka radosc. Nie bylem pewien, czy czasem nie pozna, ze to nie moje usta czynia jej taka wielka rozkosz, bo byc moze Karol piescil ja juz tak przed laty. Jej cialo bylo silnie oswietlone, dlatego widzialem wyraznie dreszcze rozkoszy na jej udach, moglem dojrzec jej jasne wloski, które wydawaly sie teraz drzec w rytm lekkich skurczów rozlozonych nóg Joleczki. Skóra na jej calym ciele byla napieta, ale uda, które zazwyczaj bywaly bardziej pulchne, teraz byly masywne, twarde, nabrzmiale. Widzialem jak majteczki, które przeciez nie byly stringami, jak te czarne majteczki coraz bardziej wpijaja sie w jej szpareczke, ukazujac tym samym kepki czarnych kedziorków.
Karol ssal paluszek mojej zony, a palcami dotykal jej lydki, kolanka, smyral pod nimi, piescil uda, ale nie zblizal sie do krocza. Jego oczy pozeraly coraz bardziej moja zone, takiej jej przeciez nigdy nie widzial. Byla znacznie szczuplejsza, drobniejsza, nie byla przeciez jeszcze w pelni kobieta, nie rodzila dzieci. Teraz jej cialo stalo sie pulchniejsze, na brzuszku byly delikatne slady po rozstepach. Byla po prostu bardziej kobieta, a wiec osoba bardziej ponetna, gotowa do szalonej milosci, do najprzerózniejszych rozkoszy. On o tym wiedzial, wiec przygladal sie jej cialu, jej brzuszkowi, ale najczesciej jego wzrok zatrzymywal sie na piersiach, które przeciez przez te kilka lat staly sie wieksze. Teraz przez czarny, cienki, koronkowy biustonosz widac bylo sterczace nad wyraz mocno suteczki, a piersi, które najczesciej rozlewaly sie, gdy Jola lezala na wznak, teraz w jakis przedziwny sposób zaczynaly strzelac w góre. Byc moze, iz dzialo sie tak za sprawa ciala, które bylo usztywnione i napinalo stanik, a ten prostowal w pionie duzy biust mojej zony. To wszystko bylo oznaka jej niesamowitego podniecenia spowodowanego tym, ze byla zwiazana, rozlozona na lózku, ze miala zasloniete oczy i byla pieszczona przez innego mezczyzne (no, o tym nie wiedziala, ale on piescil ja inaczej niz ja). Ja takze bylem podniecony, to bylo cos niesamowitego, widziec wlasna zone, rozlozona na lózku, bezbronna, pod naporem pieszczot obcego mezczyzny, który przed laty byl jej kochankiem. We mnie takze wszystko bylo napiete.
Karol przestal ssac paluszek stopy rozneglizowanej przed nim kobiety i ukleknal pomiedzy jej udami.
- Dlaczego milczysz? – zapytala, jeczac – dlaczego sie nie rozbierasz?
Karol spojrzal na mnie. Kiwnalem mu, zeby zszedl. Uczynil to szybko, a wtedy ja wstalem i zblizylem sie do niego.
- Dobrze ci jest, kochanie? – zapytalem.
- O, tak, cudownie, jak nigdy przedtem – wyszeptala.
- Dlatego bede milczal, to taka nowosc – wyjasnilem.
- Chcialabym troszke possac – poprosila.
Kiwnalem na Karola glowa, aby zdejmowal spodnie, ale sam tez zsunalem spodnie wraz z majtkami. Mój czlonek byl wyprostowany, wiec podszedlem do lezacej Joli i wsunalem sam czubek w jej rozchylone, czerwone usta. Zagryzla lekko zebami, otulila wargami i dotknela dziureczke jezyczkiem. Widzialem jak Karol zdjal spodnie i majtki, jego penis takze sterczal dumnie wyprezony. Patrzyl jak Jola ssie mój korzen i lekko pocieral swoje jadra, które mu zwisaly zabawnie. Mial troszke wieksze od moich, natomiast czlonki byly dosc podobne. Opuscilem usta zony i przysunalem do nich Karola. Nachylil sie i teraz on wlozyl delikatnie swoja maczuge do rozchylonych, wilgotnych ust kobiety. Nie zorientowala sie, ze nastapila zmiana, dalej ssala prezacego sie czlonka, który przed laty po raz pierwszy wszedl w nia i rozdziewiczyl, który po stokroc napelnial jej wnetrze sperma, wyciekajaca pózniej – jak sama opowiadala – po udach. Karol – jak mówila moja zona – zawsze wycieral jej szpareczke i uda chusteczka, wycieral ze swojej lepkiej cieczy i jej sluzu. Ja tego nigdy nie robilem, wiec kiedys, podczas jakiejs sprzeczki mi to powiedziala.
Po twarzy mezczyzny trzymajacego swego penisa gleboko w buzi mojej zony moglem poznac, ze przezywa niebywala rozkosz. Po latach jego meskie narzedzie, które przerwalo blone dziewicza mojej zony, które po raz pierwszy napelnialo nasieniem jej usta, znalazlo sie w tym samym miejscu. A ona starala sie wciagnac go jak najglebiej. Znikal w jej ustach az do polowy, pewnie docieral do gardla, drazniac je, gdyz w pewnym momencie poruszyla glowa, aby wyjal. Zakaslala. Wtedy pokazalem Karolowi, by wszedl znów pomiedzy jej rozlozone i naprezone uda, a ja rzeklem:
- Opowiedz cos o tym, jak kochalas sie z Karolem.
Jola zaczela mówic, gdy tymczasem mezczyzna wszedl na lózko i usiadl na brzuszku mojej zony. Zaciskal kolanami jej pulchne biodra, a swoje jadra rozgniatal w okolicach jej pepuszka. Nie poznala, ze wszedl na nia ktos inny, ale mówila:
- Karol usiadl w fotelu, a ja ukleknelam przy jego nogach. Rozpinalam mu rozporek – mówila lekko sapiac, co znaczylo, ze jej orgazm jest blisko.
Te slowa zas podniecaly jeszcze bardziej zarówno mnie, jak i rozgniatajacego brzuch mojej zony Karola, który w koncu nie wytrzymal i polozyl swe dlonie na twardych, jedrnych, napecznialych piersiach schowanych pod czarnym koronkowym materialem stanika. Najpierw ujal je cale, zacisnal w dloniach, ale nie miescily sie. Pózniej wodzil opuszkami palców wokól widocznych przez biustonosz sutków, co przyprawialo Jole o drzenie glosu:
- Bralam jego czlonek do ust i ssalam. A gdy sie robil duzy, siadalam na jego kolanach. Przodem do niego. Wkladal dlonie pod moja bluzke i dotykal piersi przez biustonosz... – mówila, a w tym samym czasie Karol, po latach, znów czynil to samo, znów mietosil jej duze (teraz przeciez wieksze) piersi, masowal je, piescil, bawil sie nimi, ale jeszcze nie obnazal ich calkiem. Pocieral napieta skóre wokól nich, dotykal miejsca wystajace spod stanika, ale jeszcze nie widzial piersi calkiem nagich.
- A ja dotykalam jego twarz, oczy, usta. Czulam jak masuje moje plecy, biodra, piersi. W koncu podnosil do góry biustonosz i wtedy chwytal w dlonie cale piersi. Brodawki robily sie sciagniete, a sutki twarde i sterczace. Ugniatal je w palcach – opowiadala z coraz wiekszym rozanieleniem Jola.
Karol patrzyl z podziwem na jej opowiesc, a w miedzyczasie polozyl dlonie na biodrach i przesuwal bardzo powoli w góre, ugniatajac jej pulchne, jedrne boczki, pieszczac brzuszek, delikatnie muskajac palcami okolice pepuszka. Bawil sie wiec biodrami, boczkami oraz brzuszkiem mojej zony, ogladal pozostalosci po rozstepach, dochodzil do stanika i przez koronkowy material lekko tracal strzelajace sutki, które o malo nie przebily cienkiego materialu. Piescil cialo Joli z coraz wiekszym pietyzmem, a jej sprawialo to niesamowita rozkosz, co bylo widac po jej delikatnych ruchach bioder i skurczach, jakie robila w swojej szparce.
- Pózniej lekko sie podnosilam, a on zdejmowal mi majteczki. Wtedy... – tu sie zatrzymala i lekko sapala, bo wlasnie Karol wsunal paluszek pod gumke od majtek.
Ale nie posunal palca daleko, dotarl tylko do poczatków miejsca owlosionego i zawrócil, a nastepnie chwycil czarny, koronkowy biustonosz i podniósl go w góre, przesuwajac w strone glowy mojej zony. Piersi wyskoczyly i zafalowaly. Widac bylo na ich delikatnej skórze dreszcze rozkoszy, ciemnobrazowe brodawki byly sciagniete, takze pokryte dreszczami, a sutki niebywale sterczace, najpewniej twarde. Mezczyzna patrzyl na te piersi, które przez tyle lat tylko ja ogladalem i piescilem, patrzyl na piersi mojej najdrozszej zony i pewnie dziwil sie, ze zmienily ksztalt. Pamietam przeciez, ze przed kilku laty Jola miala znacznie mniejszy biust, piersi byly bardziej twarde i sterczace, a teraz – gdy stala – jej piersi spadaly w dól pod swym ciezarem. Karol patrzyl dluzsza chwile, a ona mówila dalej:
- I wolno, wolno siadalam na jego czloneczku, nadziewalam sie i podnosilam, i znów wsuwalam do swego wnetrza... chcialam, zeby oblepil sie moim sluzem... zeby wchodzil delikatnie, a pózniej zaczynalam coraz szybciej sie podnosic i opadac...
Opowiadanie mojej zony, zniewolonej wiezami i przytwierdzonej krawatami do kaloryfera i poreczy lózka, podniecala zarówno mnie, jak i Karola. Widzialem, ze jego oddech stawal sie szybki, bylem pewien, ze gdyby tylko troszke wlozyl do pochwy Joli swego penisa, to zaraz nastapilby wielki wytrysk. Takie niecodzienne, ba, takie niesamowite, wrecz surrealistyczne sytuacje przeciez zdarzaja sie moze raz na cale zycie, a co poniektórym moze nigdy. Taka nieprawdopodobna nowosc dziala, wiec plyny z jego jader zalalyby cale wnetrze mojej zony i pózniej godzinami wylewaloby sie to nasienie z jej waskiej szpary, cieknac po pulchnych udach, do kolan i wzdluz lydek waska strózka.
Polozyl wreszcie swoje dlonie na palajacych zadza piersiach, zakrywajac brazowe, sciagniete w male guziczki brodawki. Czul pewnie jak twarde sa sutki, jak strzelaja, bo i ja tak zawsze czulem. Zaczal ugniatac jedrny biust mojej Joli, muskac opuszkami palców wokól brodawek, a pózniej samych juz sutków. Do tej pory kleczal nad nia, a teraz wgramolil sie na jej brzuch i rozpostarl sie na nim, mocno ujmujac jej boki swoimi udami. Siedzial niczym jezdziec na koniu, mogac teraz znacznie lepiej zabawiac sie piersiami kobiety. Jednak nie byl w stanie dlugo tego czynic, poniewaz wielkie podniecenia dalo o sobie znac. Jego czlonek zrobil sie wielki, gruby i pewnie w jadrach mu sie gotowalo, poniewaz przesunal sie na piersi mojej zony i usiadl na nich, rozgniatajac je swoim ciezarem. Jadra zas wsunal pomiedzy jej rozwarte wargi, a palcami jednej dloni ruszal penisem. Druga dlonia, pod lekkim odchyleniu sie w tyl, bawil sie w kroczem Joli. Naciskal je palcami przez majtki, jakby badajac sprezystosc jej kedziorków. Lecz oto zblizyl sie wytrysk. Poderwal sie i nachylil nad twarza unieruchomionej kobiety. Wsadzil w jej wilgotne usta swoja maczuge, zaledwie sam czubeczek i pod wplywem pieszczot, jakie moja zona mu okazala, pod wplywem dotyku jej jezyczka eksplodowal. Pierwsza, chyba jakas bardzo olbrzymia porcja wleciala do gardla Joli, wtedy penis mu wypadl, gdyz ona juz go nie trzymala. Druga dawka wytrysnela na jej wlosy i oczy przesloniete puszystym szalikiem, rozkladajac sie na glowie w kilku miejscach, kapiac po wlosach. Trzecia porcja tej lepkiej i zóltawej spermy poleciala na nos i usta, które znów sie rozwarly po tym, jak przelknela pierwsza ilosc nasienia. Pózniej wylatywaly juz tylko krople, które Karol strzasal na piersi Joli, a na sam koniec wsunal jej na powrót czlonek w buzie, aby mogla wyssac resztki spermy, która tak bardzo uwielbiala spijac z mojego czlonka.
Mezczyzna puscil swój czlonek i w wielkim napieciu nabieral na palce ciagnaca sie po piersiach sperme. Jola drzala pod tymi dotykami, a on ladowal swe oblepione gestym plynem palce w jej usta. Zlizywala dokladnie rózowym jezyczkiem resztki spermy, jakby to byl najwspanialszy nektar rozkoszy. Zaciskala przy tym uda, co oznaczalo, ze jej orgazm jest takze blisko. Moja zona jednak musialaby sobie pomóc paluszkiem lub dlonia. Gdy robila to sama, wsuwala dlon miedzy uda i zaciskala je, az dochodzila do szczytowania. Gdy ja jej pomagalem, to dotykalem napeczniala lechtaczke i – najczesciej - opowiadalem jej jakies sprosnosci, az poczynaly nia wstrzasac fale rozkoszy, przelewajace sie od wnetrza brzucha, poprzez twarde piersi, ramiona, szyje do zaciskajacych sie w rozkosznym grymasie ust. Teraz jej dlonie byly przywiazane krawatami, wiec nie mogla nic uczynic, a Karol nie spostrzegl jej potrzeby. Wstalem wiec i nachylilem sie nad moja zona, która obcy mezczyzna dociskal do lózka, pokazalem mu, aby sie cofnal i wtedy polozylem dlon na jej okrytym czarnymi majtkami kroczu. Zaczalem sprawnie naciskac paluszkiem lechtaczke, która od razu byla wyczuwalna. Jola zaczela podrzucac pupe i wkrótce z jej ust rozlegl sie przeciagly jek rozkoszy, a po chwili material majteczek zrobil sie mokry od plynacego z jej lona sluzu.
Wrócilem na swoje miejsce na fotelu, a Karol przejal inicjatywe. Polozyl swoja dlon na jej kroczu i nacisnal lekko, bawil sie palcami, wsuwal je pod majteczki, a po wyjeciu jego palce lsnily od gestych soków wyplywajacych ze szpareczki mojej Joli. Znal przeciez te jej mokradelkowate obszary doskonale, gdyz nie raz i nie dwa penetrowal je swoimi palcami, jezykiem, czlonkiem. No, teraz byly one nieco inne, troszke wieksze, pelniejsze, po prostu dojrzale. Jola nie byla juz osiemnastoletnia dziewczynka, a taka ja przeciez ostatnio dotykal, piescil, ale byla kobieta, która rodzila dzieci. Jednak fakt dwóch porodów nie wplynal na znaczne poszerzenie jej szpareczki. Z calym przekonaniem moglem stwierdzic, ze platki jej rózyczki oplataly czlonka tak samo dokladnie jak wczesniej, tak samo ujmujaco, cieplo i milutko. Karol byl wiec ciekawy, jak wyglada jej szpareczka, ale nie zagladal jeszcze pod majteczki oczyma, lecz zanurzal pod nie swoje palce. Uciskal przy tym brzuszek, uda, podbrzusze. Muskal opuszkami palców pepuszek, rozprowadzal wokól niego ciagnacy sluz, który wyciagal spod czarnych majteczek, ciasno opinajacych krocze. Ogladal go miedzy palcami, które zabawnie rozkladal, widzial jak jest ciagnacy i przezroczysty.
Spojrzalem na piersi mojej zony, falowaly, drzaly, wydawaloby sie, ze za chwile jeszcze one eksploduja, ze sterczace, brazowe sutki wystrzela bialym plynem mleka. Przeciez widzialem jak to mleko plynelo podczas karmienia naszych dzieci, sam nierzadko ssalem, spijalem to wspaniale mleczko o smaku migdalowym z goracych piersi. Ekstaza, która malzonka przezywala doprowadzila jej cialo do nieprawdopodobnego napiecia, dlatego piersi zrobily sie ponetne i skupione, ale plynace wraz z szybkimi oddechami pluc. Plynely rytmicznie. Nagle Jola powiedziala:
- Wiesz, ja ci tego nigdy nie mówilam, ale ja kiedys zdradzilam Karola.
Karol spojrzal na mnie, obaj milczelismy. Usmiechnalem sie, oto bowiem pierwszy prawdziwy mezczyzna mojej zony mial sie dowiedziec, ze ona go zdradzila. Niesamowite zrzadzenie losu, wczesniej mi o tym nie mówila, przyszlo jej to do glowy dopiero dzisiaj, gdy nieswiadoma zdradzala mnie pod dlonmi i penisem wlasnie Karola. Nasze milczenie zmusilo ja do dalszych zwierzen.
- Pewnie bardzo cie to kotku podnieci, licze na to, ze ta nowa opowiesc spowoduje, ze za piec minut znów trysniesz w moje usta. Bardzo mi smakowala dzisiaj twoja sperma, miala jakis inny smak niz zawsze, jakis inny...
Juz bylem niezle podniecony, a tu nagle taka bomba po latach. Pomyslalem, ze za chwile wleje w jej gardlo olbrzymie ilosci nasienia, aby mogla posmakowac równiez innego plynu. Bylem ciekawy, czy rozpozna jakas zmiane. Czyzby plemniki mialy rózny smak? – smialem sie w myslach.
- Nie pytasz, z kim go zdradzilam? Odpowiem sama, z jego szwagrem, obecnym szwagrem, bo wtedy byl chlopakiem jego siostry. Bylismy wspólnie na wakacjach w Zakopanem, ja mieszkalam z jego siostra, starsza o cztery lata w jednym pokoju, a on mieszkal ze swoim obecnym szwagrem w drugim pokoju. No, ten szwagier byl ode mnie starszy wtedy o osiem lat, ja mialam siedemnascie, a on mial dwadziescia piec. Mieszkalismy osobno, bo byli wtedy z nami jego rodzice. Wiesz, to bylo w sumie takie glupie, dlatego nie mówilam o tym ani Karolowi, ani tobie. Jakos tak wstydzilam sie, a poza tym wiedzialam, ze Karol by mi tego nie przebaczyl, a i ten Zbyszek prosil mnie, aby nic nie mówila. Tu w gre wchodzilo przeciez tez malzenstwo Zbyszka.
Jola mówila, a my z Karolem spojrzelismy sobie w oczy, dalej milczac. Jola sie poprawila, piersi zafalowaly w rytm jej poruszen, ale wciaz byly napiete, sutki sterczace. Widac bylo, ze mimo orgazmu byla wciaz niebiansko podniecona. Pewnie dodatkowo dzialalo na nia to, co miala opowiedziec, pamiec robila swoje. Karol polozyl jedna dlon na jej brzuszku, a druga na udzie i delikatnie gladzil. Jola znów zaczela mówic:
- Pewnego razu rodzice Karola umówili sie z jakas swoja rodzina w Czechoslowacji i zabrali Karola i jego siostre Monike.
Po tych slowach mojej malzonki dostrzeglem na twarzy Karola intensywny wysilek myslowy, staral sie widocznie przypomniec sobie, kiedy to bylo. W tym czasie nie przestawal piescic jej brzuszka, zaciskajac palce na delikatnych faldkach wystajacych spod majteczek. Gumka bowiem wpila sie bardzo mocno w brzuch, wiec bylo je widac. Mógl zatem stwierdzic, ze po porodach przybylo jej troszke ciala, ze jako uczennica liceum miala brzuch bardziej plaski.
- Pojechali z rana i mieli wrócic na drugi dzien po poludniu. Zostalismy wiec sami, ale nic nie wskazywalo na to, ze moze do czegokolwiek dojsc. Po ich wyjezdzie poszlismy na spacer do Doliny Bialego, pózniej na obiad i okolo czternastej wrócilismy na Cyrhle. Caly czas bardzo radosnie rozmawialismy, trzebiotalismy, bo mielismy wspólne tematy. Po drodze kupilismy w kiosku Magazyn Muzyczny i zaczelismy prowadzic dysputy o muzyce. Ja wtedy zauwazylam, ze on mi sie przyglada, ale to mi zaczelo jakos dziwnie imponowac. To bylo w sierpniu, byly wielkie upaly i ja wtedy chodzilam bez biustonosza. Mialam taka czerwona podkoszulke i szorty. Musialam wygladac imponujaco, bo czulam jego wzrok na sobie. Czulam jak zaglada mi pod bluzke, gdy sie nachylalam, jak patrzy na moje piersi. Widzialam, ze spodobaly mu sie moje sutki, które od czasu zaczynaly twardniec i sterczec przez material. No, nie wiedzialam, ze to jest zle, ze on tak patrzy, a ze mnie sie to podoba. Jakos to na mnie dzialalo, przeciez mnie znasz, wiec rozumiesz...
Jola urwala tu swoja opowiesc, czekaja na moje potwierdzenie, a ja patrzylem na Karola i na to jak rosnie mu z powrotem czlonek, mój zreszta tez byl ogromny jak nigdy. Mezczyzna zaczal piescic piersi mojej malzonki, robil kóleczka wokól sciagnietych brodawek, ugniatal w palcach suteczki, poklepywal i nachylal sie nad nimi, aby brac je w usta. Czulem, ze on sobie to wszystko bardzo dobrze przypomina i ze jej opowiesc doprowadzi go do szalenstwa.
- Siedzielismy sobie w pokoju i rozmawialismy o tej muzyce, czytalismy fragmenty z gazety. Bylo strasznie duszno, zbieralo sie na burze i wtedy postanowilam isc wziac kapiel. Byla tam taka fajna, duza wanna. Wiec powiedzialam mu, ze ide na pól godzinki sie popluskac. Wcale nie mialam zadnych podstepnych zamiarów, nie myslalam o niczym. Nalalam duzo plynu do kapieli, odkrecilam wode i zanurzylam sie w pienistej wannie. Bylo mi dobrze, przyjemnie, nawet przez moment pomyslalam o nim, ze jest bardzo fajnym typkiem i juz. To wszystko. Ale nagle rozleglo sie pukanie do drzwi lazienki. Zorientowalam sie, ze ich nie zamknelam. Ale nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze to ma jakiekolwiek znaczenie. W sumie nie mialo, on byl bardzo kulturalny i nic nie zrobil wbrew mojej woli. Powiedzial, ze cos mi przeczyta, zebym zakrecila wode. Zamknelam kran i on zaczal czytac mi o jakims zespole. Powiedzialam jednak, aby otworzyl drzwi, bo ja musza nalac wiecej wody. Bylam cala w pianie, wiec nic i tak by nie widzial. Uchylil drzwi, ja bylam dokladnie naprzeciwko nich, wiec widzialam, ze wcale nie zaglada z ciekawoscia, ale zachowuje dyskrecje. Nalalam pelna wanne wody, zakrecilam kran i bylam cala zanurzona. Nic kompletnie nie bylo widac, tylko moja glowa unosila sie nad ogromem bialej piany. Wtedy ktos przyszedl do swojego pokoju i glupio to wygladalo, ze on tak stoi, wiec powiedzialam, zeby wszedl do srodka.
Po tych slowach spojrzalem na Karola, zrobil sie caly czerwony, widzialem, ze jakas wscieklosc go ogarnia, ale przy tym wielkie podniecenie. Gotowy byl do akcji. Zszedl miedzy uda Joli i zaczal je piescic, dotykac krocze przez czarne majteczki, wsuwac pod nie palce i piescic szparke. Robil to jednak coraz energiczniej, wiec moja zona zorientowala sie, ze jestem podniecony (bo przeciez ona caly czas wiedziala, ze to ja jestem miedzy jej nogami) i opowiadala dalej:
- Siedzial na stoleczku obok, a ja lezalam naga w wannie. Musialo go to jednak bardzo podniecic, bo co chwile sie poprawial, strasznie trudno mu sie siedzialo. Po jakims czasie piana zaczela sie kurczyc, widac bylo moje stopy, pózniej kolanka. Zaczelam zatem naciagac piane na siebie, ale bylo jej coraz mniej. Wydawalo mi sie nawet, ze przez moment ujrzal moje piersi. Zrobilo mi sie strasznie goraco w tej wodzie, cala sytuacja zaczela mnie strasznie podniecac, ale przeciez musialam jakos zareagowac. Powiedzialam wiec, zeby juz poszedl, bo piana sie kurczy. On zaczal zartowac, ze to przeciez nic takiego, bo cialo ludzkie jest piekne i nie ma sie go co wstydzic. Smialam sie, ze ma racje, ale – dodalam – ze ja sie troszke wstydze swojego pulchnego ciala. On zas powiedzial, ze bardzo podobaja mu sie moje piersi. Poczulam sie pysznie, ale poprosilam, zeby jednak wyszedl. Uczynil to bez wiekszych protestów, ale wychodzac powiedzial, iz liczyl, ze umyje mi plecy. Zasmialam sie, mówiac, ze jakos sobie poradze. Nie wiedzialam wtedy, ze za kilka godzin jednak to uczyni. A co ciekawsze, nie wiedzialam, ze bede sie z nim w tej wannie kochala, a pózniej, po calym dniu, ze bede w tej samej wannie kochala sie z Karolem. Spodobaly mi sie zabawy w wannie.
Przez twarz Karola przebiegl w tym momencie potworny grymas, czulem, ze musi mu byc mimo wszystko bardzo ciezko, sluchajac teraz tych opowiesci. Przeciez dowiadywal sie, ze jego dziewczyna zdradzala go zanim calkowicie sie rozstali, malo tego, ze zdradzila go z obecnym mezem jego siostry, a wiec ze szwagrem. Niesamowita byla ta moja zoneczka, dlatego w tej wlasnie chwili spotykala ja niesamowita rzecz, piescil ja pierwszy mezczyzna na oczach meza. Na oczach meza, nic o tym nie wiedzac, ssala mu penisa i spijala ogromne ilosci spermy. Cala ta sytuacja byla tak niesamowita, ze kiwnalem do Karola, aby na chwile wstal. Mezczyzna uczynil to, a ja podszedlem do Joli i wsadzilem w jej usta swój penis. Zaczela go lizac i zaciskac wargami.
- Podnieciles sie?
- Bardzo – rzeklem – ciekawa jest ta twoja opowiesc, ale moze powiesz, jak doszlo do tego, ze oddalas sie temu facetowi.
Po tych slowach znów usiadlem na fotelu, ale Karol wykorzystal sytuacje i tez podszedl do twarzy mojej zony i wsadzil pomiedzy jej zabki swojego czlonka. Znów go ssala, piescila wilgotnymi, namietnymi wargami, lizala od czubka do nasady, slinila jadra. Gdy zrobilo mu sie dobrze, znów usiadl na jej brzuszku, piescil piersi i sluchal opowiesci.
- Na gole cialo zalozylam podkoszulke, majteczki i szorty, i wrócilam do pokoju. Znów zaczelismy rozmawiac, ale wtedy zaczal mi opowiadac jak jest na medycynie, wszak studiowal jeszcze ten kierunek. Teraz jest lekarzem. Od slowa do slowa, az stwierdzil, ze kobiety powinny kontrolowac swoje piersi, szczególnie gdy maja takie troszke wieksze jak moje. Twierdzilam, ze nie mam duzych, ale on sie smial i porównywal je z malenkimi piersiami Moniki. Wtedy powiedzialam, ze przeciez moich jeszcze nie widzial, a on na to, ze nie powinnam sie wstydzic mu ich pokazac, poniewaz on jest juz prawie lekarzem. Siedzielismy podczas tej rozmowy dosc blisko siebie, czulam jak wielki zar bije od niego, czulam, ze moje piersi drza, ze twardnieja razem z sutkami, ze widac je przez cienki material koszulki. No, ale ty sie wstydzisz lekarza – smial sie. Wcale nie – odpowiadalam. I tak sie przekomarzalismy jakis czas. W koncu rzekl – no to pokaz mi, a ja powiem ci jak nalezy kontrolowac. Nie obawiaj sie mnie, ja bede ginekologiem, to i tak bedziesz do mnie przychodzila. Pomyslalam sobie wtedy, ze bedzie mnie ocenial jak gówniare, ze sie wstydze lekarza. A ja chcialam byc traktowana jak kobieta.
Bylem pod wielkim wrazeniem, sluchajac tej opowiesci. Karol takze, nasze czlonki sterczaly, a sperma juz gotowala sie w jadrach. Bylismy chyba gotowi zalac cala Jole naszym nasieniem. I wtedy mnie nagle oswiecilo. Ten Zbyszek byl ginekologiem, a moja zona przed slubem i po slubie chodzila co miesiac do ginekologa, jak byla w ciazy takze. Miala stalego, jednego i najprawdopodobniej byl to ten sam czlowiek. Zamarlem. A wiec ten romans byl kontynuowany, jesli nie w calosci, to pewnie po czesci, pewnie biegala do niego, aby sie dowartosciowywac. Zmienila dopiero przy naszym drugim dziecku lekarza, bo tamten sie wyprowadzil do innego miasta. Bylem pewien, ze Jola zdradzala równiez i mnie. Przypomnialem sobie, ze pewnego razu, gdy byla w ciazy, bylismy u ginekologa razem. Siedzialem na korytarzu, a ona spedzila tam ponad pól godziny. Byla po wyjsciu taka dziwna, ale nigdy bym nie pomyslal, ze to chodzilo o takie sprawy. Bylem zatem pod jeszcze wiekszym wrazeniem, gdy odkrylem te prawde, patrzylem na rozciagniete na lózku rozneglizowane cialo mojej zony i zastanawialem sie, co tez ona jeszcze ciekawego robila w tajemnicy przede mna.
- Chcialam mu pokazac te moje piersi, zeby sobie nie myslal, ale sie wstydzilam. Wstydzilam sie jednak przez moment, w sumie przeciez wczesniej chlopcy i tak widzieli ten mój biust, niektórzy nawet mogli go dotykac. Zdecydowalam sie, raz kozie smierc. Zlapalam podkoszulek od dolu obiema rekoma i podnioslam do góry, zaslaniajac materialem swoja twarz, która zrobila sie mimo wszystko czerwona. Czulam jego przeszywajacy wzrok, przeciez moje cycuszki byly takie dorodne i jedrne, gdy tymczasem jego Moniki – sama widzialam – byly jak zwiedle skórki od pomaranczy. Musialy wiec zrobic na nim wielkie wrazenie, a przeciez ja podnioslam rece w góre, to tym bardziej sie naprezyly, prawie sterczaly, choc na ogól zawsze lekko byly obwisle. Slyszalam jego oddech, az w koncu przemówil, zebym zdjela calkiem bluzke. Ale ja opuscilam ja i powiedzialam, ze to juz dosyc. Zobaczyl i juz, wiecej mu nie pokaze. Zasmial sie i powiedzial, ze sie zaczerwienilam jak mala dziewczynka. Znów zaczelismy sie przekomarzac. Mówil, ze moje suteczki wciaz sa sterczace, ze sa w stanie erekcji – jak sie medycznie wyrazil – a ja staralam sie je ukryc, zaslaniajac dlonmi przebijajace przez cienki material brodaweczki. Zrobila sie troszke niezreczna sytuacja, zaczelam po prostu sie wstydzic tego, do czego doszlo. Stwierdzilam, ze przeciez on ma Monike, a ja Karola. Ale on smial sie, ze jestem jak mala dziewczynka, która sie wstydzi podczas wizyty u lekarza. Pytal, czy mialam innych chlopaków przed Karolem, a ja mu sie zaczelam zwierzac, ze nie spalam z zadnym, ale calowalam sie i piescilam z wieloma. Wtedy policzylam i okazalo sie, ze calowalam sie z dziewiecioma, pieciu piescilo moje piersi, a trzech cale moje cialo. Jeden tylko Karol posiadl mnie cala. Zbyszka bardzo rozbawily te moje wyliczanki, smial sie, pytal kiedy to bylo, a ja opowiadalam, ze na koloniach, obozach i tak dalej. Powiedzial, zebym zdejmowala w takim razie podkoszulke, to on mnie nauczy kontrolowac piersi. Cóz mialam robic, wstydzilam sie jakos go bardzo, ale zdjelam calkiem podkoszulke przez glowe. Mój biust zrobil sie taki sztywny, masywny, goracy, bo pierwszy raz znalazlam sie w takiej przedziwnej sytuacji. Siedzialam przed nim tylko w krótkich szortach, a moje piersi falowaly delikatnie i erotycznie w rytm moich coraz szybszych oddechów. Odlozylam koszulke na lózko i spuscilam zawstydzona wzrok.
Sluchalismy tej opowiesci, a ja juz ledwie moglem wytrzymac. Karol przeciez tryskal juz sperme na moja zone, ale ja jeszcze dzisiaj nie robilem tego. Pokazalem mu reka, aby z niej zszedl i usiadl w fotelu. Teraz ja wgramolilem sie na lózko i usiadlem na mojej powiazanej krawatami zonce. Rozgniotlem jej piersi i wsadzilem w usta czlonek. Musialem sie bardzo nachylic, ale wszedl dosc gleboko. Lizala go sprawnie, ssala, dotykala koniuszkiem jezyczka dziureczke i znów wsuwala gleboko do gardla. Gdy na chwile wyjalem, powiedziala:
- I on objal moja piers dlonmi, mial takie gorace...
Nie sluchalem dalej, bylem blisko wystrzalu. Czulem jaka Jola jest goraca, i wtedy moje jadra napecznialy, poczulem przyjemny ból w kroczu i za chwile miliony plemników zostalo uwolnione. Nastapil pierwszy wystrzal, moja zona sprawnie przelykala gesta sperme, drugi takze poszedl do jej buzi, dopiero trzecim razem polalem jej nos i szyje, a na koniec wylewalem te zyciodajna ciecz na jej drzace piersi. Wylizala i wyssala reszte, po czym powiedzialem, aby opowiadala dalej. Zszedlem z niej, a na moje miejsce wszedl znów Karol. Znów bral w palce nasienie, tym razem moje i wpychal jej w usta, aby wszystko dokladnie wylizala. Sperma swiecila sie na jej twarzy, piersiach, na jej duzych, rozgrzanych i dygoczacych piersiach. A ona opowiadala dalej...
- Jak juz mnie zaczal piescic, to nie mógl skonczyc, a i ja juz nawet nie chcialam, aby przerywal. Porwal mnie wir, nioslo mnie jak malenki listek na wielkiej, wezbranej rzece. Rozebral mnie i calowal kazdy zakamarek mego ciala, robil mi takie rzeczy, których nigdy nie czynilam z Karolem.
- A ze mna? – zapytalem.
- Pózniej i z Karolem tak sie zabawialam, ale wiesz przeciez, ze w pupcie ty pierwszy mi wlozyles, nawet Zbyszek tego nie zrobil. Pamietaj, ze w pewnym sensie cos dla ciebie tez zostawilam.
- Pamietam. I pózniej bawiliscie sie az do przyjazdu Karola?
- Kochalismy sie piec razy, w róznych pozycjach, byl niezmordowany, a i ja oszalalam, to bylo cos niesamowitego... Zalewal mnie sperma, rozmazywal po calym ciele, wlewal w usta, w szpareczke, tryskal na dlonie...
Po tych slowach zszedlem z jej obnazonych i mokrych od lepkiej spermy piersi i znów siadlem w fotelu. Miejsce miedzy udami moje zony zajal Karol, który juz teraz zapragnal zobaczyc jej nagie lono i rózowa, schowana pod czarnymi, cienkimi majteczkami pizdeczke. Nachylil sie nad jej podbrzuszem, przystawil usta do bielizny i zaczal je delikatnie szarpac zebami. Bawil sie, ale zaciskal je na cienkim materiale coraz mocniej. Pomagal sobie palcami i po woli zaczynal wygryzac w majteczkach dziurke. Szarpal ja nastepnie palcami, rozgryzl tez majtki od strony krocza i szarpnal mocniej. Moja zona w milczeniu przyjmowala te dziwne zabiegi. Karol szarpnal za chwilke z drugiej strony i obnazyl calkowicie owlosione lono Joleczki. Miala rozlozone nogi, wiec jego oczom ukazala sie rózowa szparka ociekajaca sokami, lsniaca w swietle lampki nocnej. patrzyl na te ponetne miejsca z bliska, a wreszcie wyciagnal resztke majtek spod jej pupy i zaczal bawic sie czarnymi kedziorkami, porastajacymi gesto krocze i podbrzusze lezacej przed nim bezradnie kobiety. Mógl teraz czynic z nia co tylko chcial, mial ode mnie pozwolenia na spelnienie wszystkich swoich zachcianek, ale wciaz byl bardzo delikatny.
Przylozyl palce do szparki i momentalnie dwa wsunely sie do srodka. Moja zona drgnela, bylo to cos nowego, po kilkudziesieciu minutach tej zabawy. Wepchnal palce gleboko, ruszal nimi w srodku, wysunal, nastepnie wsadzil do jej wnetrza trzy palce, a kciukiem nacisnal na dziurke pomiedzy rozsunietymi posladkami. Jola opalala sie zawsze w dwuczesciowym kostiumie, wiec na jej ciele byly biale slady wokól piersi, krocza i jedrnej, ale pulchniutkiej pupci. Teraz jej obnazone, rozciagniete na lózku cialo smialo sie niemal do jej pierwszego kochanka, zapraszalo do uprawiania najdzikszych swawoli. Kazdy otworek zdawal sie zapraszac swoimi sokami, swoja pulchnoscia, ponetnoscia i wilgotnoscia do wtargniecia, wnikniecia, dotarcia az do najczulszych miejsc, do samej istoty rzeczy. Wystarczylo, zeby przykladal swoja maczuge do kazdej z dziurek, a penis wchodzilby do wnetrza niczym patyk w morski piasek na rozgrzanej sloncem plazy. On jednak w dalszym ciagu badal jej cialo palcami, wsuwal je wszedzie, w usta, w szpareczke, w pupcie... i wtedy moje mysli ulecialy do owego ginekologa, z którym Jola musiala mnie zdradzac. Cos we mnie wstapilo, poczulem sie jakos dziwnie. Moglem wiele zniesc, moglem patrzec jak obcy facet na moich oczach obmacuje moja zone, jak spuszcza sie jej do ust, jak za chwile bedzie ja przewiercal swoim instrumentem..., ale ciezko mi bylo zniesc mysl o zdradzie. Zaczelo mnie palic wewnatrz jakies dziwne uczucie. Przypomnialy mi sie te wizyty u ginekologa, te dziwne zachowania po nich, a nawet slady po spermie na brzuchu Joleczki, gdy wrócila od niego, a byla w ciazy. Mówila, ze to smar od USG. Rety, a przeciez ona mogla mnie zdradzac jeszcze z innymi facetami, a ja nic zupelnie nic o tym nie wiedzialem. Tak zapewne bylo. Ta mysl poderwala mnie na nogi. Kiwnalem, aby pieszczacy moja zone mezczyzna zszedl z niej, a ja zajalem jego miejsce.
- Sluchaj, kochanie, czy ty przypadkiem nie bawilas sie z tym Zbyszkiem dalej?
- To znaczy? – zapytala lekko zmieszana.
- Czy to on byl tym ginekologiem, do którego stale chodzilas na wizyty co miesiac?
Milczala. Ponowilem pytanie i wtedy lamiacym sie glosem, potwierdzila moje przypuszczenia.
- A zatem, dobrze sie domyslam – mówilem, silac sie na spokój w glosie – ze równiez i mnie z nim zdradzilas?
Nie odpowiedziala, tylko pokiwala glowa.
- Jak czesto? Na kazdej wizycie? Nawet, gdy bylas w ciazy?
Pokiwala glowa. Myslalem, ze umre z wrazenia.
- Powiedz, jak to robiliscie.
- Ale...
- Musisz powiedziec, chocby troszke, chce wiedziec.
Milczala, wiec dalem jej troszke czasu do namyslu. Spojrzalem na Karola, który ze sterczacym fiutkiem siedzial w fotelu i usmiechal sie z lekka ironia. Wzial z podlogi rajstopy Joleczki, które miala na sobie w ciagu dnia i zaczal sie im badawczo przygladac. Bawil sie nimi, podnosil w góre, a czesc opadala na jego czlonka, drazniac go przez caly czas, tak, ze trwal wciaz w erekcji, gotowy do zalania sperma wnetrza mojej niewiasty. Jola wreszcie zaczela mówic:
- Pierwszy raz poszlam jeszcze przed ciaza. On byl juz mlodym lekarzem ginekologiem. Ucieszyl sie na mój widok, zadal kilka zdawkowych pytan i udawal, ze sie mna nie interesuje. Pewnie nie chcial mnie speszyc, chociaz wiedzial, ze przyszlam wlasnie do niego, a nie do kogos innego. Powiedzial, zebym sie rozebrala, a sam cos pisal w karcie. Weszlam za parawan...
- Czy szlas do niego swiadomie, zeby mnie zdradzic? – zapytalem.
- Nie, nie..., ale..., to znaczy... chcialam przezyc...
- Ok., niewazne, mów dalej...
- Za parawanem zdjelam spódniczke i majteczki, i wyszlam do niego. Spojrzal na mnie i wzrokiem pokazal na fotel. Byl lekko speszony, podobnie jak i ja. Czulam sie jakos dziwnie. Weszlam na fotel, zalozylam nogi wysoko i wyeksponowalam te czesc obnazonego ciala, która juz dobrze znal z Zakopanego. Stanal pomiedzy moimi udami i zaczal rutynowe badanie... Jego palce jednak bladzily po moim ciele i w wilgotnym od sluzu wnetrzu jakos tak inaczej, tak bardziej pieszczotliwie. Czulam, ze robie sie czerwona...
Sluchalem jej opowiesci i delikatnie pocieralem swój czlonek, który prezyl sie nieprawdopodobnie. Znów bylem bliski wytrysku, wiec przestawalem ruszac i wtedy dotykalem palcami brzuszka mojej zony. Czulem jak bardzo jest naprezony, elastyczny, wrecz twardy, co zapewne bylo spowodowane jej wspomnieniami.
- Wyczul pod palcami moja naprezona lechtaczke. Zaczal ja masowac, czulam, ze zaraz osiagne orgazm. Zaczelam cichutko jeczec... Wtedy powiedzial, ze dlugo czekal na mnie, ze wtedy, w Zakopanem bylo mu ze mna bardzo dobrze. Milczalam bez ruchu. On stal miedzy moimi udami i masowal je, naciskal brzuch, wsuwal palce w ociekajaca od sluzu szpareczke, az wreszcie rozpial swoje spodnie i... Kazda wizyta wygladala mniej wiecej podobnie.
- A jak bylas w ciazy? – zapytalem.
- Wtedy najczesciej tryskal na mój brzuch, a swoja sperme rozsmarowywal po moim ciele. Czasami rozbieralam sie calkiem do naga, piescil wówczas moje piersi, ssalam jego czlonek. Wiesz, ja nie moglam sie od niego uwolnic, to bylo uzaleznienie.
- A jak ja czekalem w poczekalni? Tez to robiliscie?
- Jeszcze bardziej mnie to podniecalo... szalalam, ale nie potrafilam sie powstrzymac. Musisz mi to wybaczyc, to juz dawno skonczone. Teraz jestem ci wierna i nigdy bym cie nie zdradzila.
- Jestes tego pewna, ze teraz bys mnie nie zdradzila? – zapytalem.
- Nie wiem...
Zszedlem z niej i pokazalem Karolowi, aby zajal moje miejsce miedzy rozwartymi udami Joli. Sam zas bezszelestnie przemiescilem sie za jej glowe i czekalem na to, by mezczyzna rozpoczal pieszczoty. Zaczal to czynic, znów bawil sie jej piersiami, brzuchem, udami, wsuwal palce w szpareczke, a pózniej polozyl sie na niej i delikatnie wlozyl do srodka swój zadarty dumnie korzen. Kilkakrotnie poruszal, moja zona jeczala i wtedy zdarlem z jej oczu zaslone...


  Powrót do spisu opowiadań 

 [Początek] [Opowiadania] [Poradnik kochanka] [Galeria pięknych kobiet] [Linki] [Ogłoszenia] [Humor] [Tao miłości] [WEBMASTER: fancy69@op.pl]
Liczba odkryć: